Związki metody Montessori z pedagogiką specjalną – podobieństwa i różnice

metoda Montessori a pedagogika specjalna

Związek metody Montessori z pedagogiką specjalną ma głęboki kontekst historyczny i nie jest przypadkowy. Choć oba podejścia nie są tożsame, wiele je łączy: uważność na dziecko, znaczenie obserwacji, indywidualizacja pracy i przekonanie, że rozwój nie przebiega w oderwaniu od środowiska. Równocześnie między pedagogiką Montessori a pedagogiką specjalną istnieją istotne różnice, które dotyczą sposobu rozumienia diagnozy, celu oddziaływań edukacyjnych oraz roli dorosłego w procesie uczenia się dziecka.

Związek metody Montessori z pedagogiką specjalną jest wyraźny i ma swój historyczny początek. Maria Montessori rozpoczynała swoją praktykę jako lekarka pracująca z dziećmi z trudnościami rozwojowymi, a w swoich poszukiwaniach inspirowała się badaniami Jeana-Marca-Gasparda Itarda i Édouarda Séguina, uznawanych za ważne postaci w historii pedagogiki specjalnej. Istotnym etapem jej pracy była działalność w rzymskiej klinice psychiatrycznej oraz w szkołach ortofrenicznych, gdzie zajmowała się edukacją dzieci uznawanych wówczas za niezdolne do nauki.

To właśnie tam Montessori nie tylko obserwowała dzieci, ale również tworzyła i udoskonalała materiały dydaktyczne, które dziś są znane jako materiały montessoriańskie. Jej podejście opierało się na przekonaniu, że odpowiednio przygotowane bodźce sensoryczne oraz systematyczna, dobrze uporządkowana praca mogą wspierać rozwój poznawczy i społeczny dziecka. Co szczególnie istotne, część dzieci osiągała wyniki, które zaskakiwały ówczesne środowisko pedagogiczne i podważały przekonanie o sztywnych granicach ich możliwości. To doświadczenie stało się dla Marii Montessori impulsem do dalszych badań nad edukacją wszystkich dzieci i ostatecznie doprowadziło do powstania w 1907 roku pierwszego Domu Dziecięcego, Casa dei Bambini.

Pedagogikę specjalną i metodę Montessori łączy wiele. W centrum obu podejść znajduje się dziecko, a celem pracy jest jego możliwie pełny rozwój z uwzględnieniem indywidualnych możliwości, predyspozycji i potrzeb. Oba sposoby myślenia zakładają podejście całościowe, w którym rozwój poznawczy, emocjonalny, społeczny i motoryczny pozostają ze sobą ściśle powiązane. W obu ważna jest indywidualizacja kształcenia oraz przekonanie, że dziecko nie rozwija się w oderwaniu od środowiska, lecz w relacji z nim.

Wiele założeń pedagogiki Montessori pozostaje bliskich tym elementom pedagogiki specjalnej, które mają charakter wspierający i terapeutyczny. Dotyczy to między innymi znaczenia samodzielności, uczenia się przez działanie, roli materiału dydaktycznego oraz zasady izolacji i stopniowania trudności. Dziecko nie jest konfrontowane z wieloma zadaniami naraz, lecz pracuje nad jednym problemem, przechodząc od tego, co prostsze, do tego, co bardziej złożone. Zarówno nauczyciel Montessori, jak i pedagog specjalny opierają swoją pracę na regularnej obserwacji, która nie powinna być formalnością, lecz punktem wyjścia do świadomego dostosowywania środowiska i sposobu pracy do realnych potrzeb dziecka. Z tego powodu zarówno klasy Montessori, jak i dobrze prowadzone przestrzenie edukacyjne dla dzieci ze specjalnymi potrzebami, są w dużym stopniu spersonalizowane i mają wspierać rozwój, a nie go utrudniać.

Są jednak obszary, w których oba podejścia wyraźnie się rozchodzą. Pedagogika Montessori nie jest systemem terapeutycznym nastawionym na kompensowanie zdiagnozowanych deficytów. Pedagogika specjalna, zwłaszcza w swoim bardziej klasycznym ujęciu, koncentruje się w dużej mierze na diagnozie dziecka i opisie jego funkcjonowania w odniesieniu do określonych norm rozwojowych. Często wiąże się to również z używaniem specjalistycznego języka, skupionego na trudnościach, ograniczeniach i odchyleniach od normy. Z perspektywy pedagogiki Montessori taki sposób opisu może być odbierany jako zbyt redukcyjny i niewystarczająco podmiotowy, ponieważ łatwo przesuwa uwagę z dziecka na jego trudność.

W pedagogice Montessori nie stosuje się standardowo rozumianych diagnoz jako głównego narzędzia organizowania procesu edukacyjnego. Nie porównuje się dzieci między sobą i nie buduje codziennej pracy wokół etykiet. W kształceniu specjalnym częściej tworzy się plany terapeutyczne, wyznacza cele i prowadzi pracę w sposób bardziej dyrektywny, krok po kroku. Pedagog specjalny częściej posługuje się bezpośrednią instrukcją, podczas gdy w Montessori dziecko otrzymuje większą swobodę wyboru i większą odpowiedzialność za własny rozwój. Dla osób przyzwyczajonych do silniej kierowanego modelu pracy takie podejście bywa wymagające.

Różnica dotyczy także sposobu rozumienia motywacji. Standardowe metody pracy z dziećmi ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi bywają oparte na podejściu behawioralnym, wykorzystującym systemy nagród, konsekwencji i zewnętrznych wzmocnień. W Montessori punkt ciężkości przesunięty jest w stronę motywacji wewnętrznej i przekonania, że dziecko ma naturalną tendencję do rozwoju, jeśli znajdzie się w dobrze przygotowanym środowisku. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że nie każde dziecko funkcjonuje w taki sam sposób i że w przypadku dzieci z głębszymi trudnościami rozwojowymi lub przewlekłą chorobą proste przeniesienie założeń Montessori bez dodatkowego wsparcia może okazać się niewystarczające.

Warto też pamiętać, że pedagogika specjalna nie jest jednorodnym obszarem. Obejmuje wiele subdyscyplin, a sposoby pracy różnią się nie tylko w zależności od rodzaju trudności dziecka, ale także od kontekstu kulturowego, politycznego i dominujących w danym czasie modeli myślenia o edukacji. Nie jest też odporna na zmiany i korekty. To, co kiedyś uznawano za właściwe, dziś bywa oceniane jako nieskuteczne lub nawet szkodliwe. Dotyczy to choćby podejścia do komunikacji alternatywnej, która przez lata bywała traktowana jako przeszkoda w rozwoju mowy, podczas gdy obecnie coraz częściej uznaje się ją za ważne wsparcie. Podobnie zmieniło się myślenie o edukacji włączającej. W wielu krajach odchodzi się od segregacji uczniów na rzecz tworzenia bardziej wspólnych i elastycznych środowisk edukacyjnych.

Metoda Montessori pozostaje pod tym względem bardziej stała w swoich założeniach. Nie poddaje się łatwo chwilowym modom edukacyjnym i zachowuje ostrożność wobec rozwiązań, które nie wynikają z obserwacji dziecka, lecz z zachwytu nowością. Dotyczy to choćby obecności ekranów w edukacji. Montessori od początku akcentowała znaczenie konkretu, działania, relacji i rzeczywistego doświadczenia. Równie konsekwentnie promowała inkluzję. Klasa Montessori miała być możliwie bliska temu, jak wygląda realne społeczeństwo, a więc zróżnicowana pod względem wieku, poziomu rozwoju, doświadczeń i potrzeb.

Choć pedagogika specjalna i pedagogika Montessori nie są tym samym, trudno uznać je za perspektywy, które muszą się wykluczać. Przeciwnie, wiele wskazuje na to, że współczesna edukacja coraz częściej potrzebuje dialogu między tymi obszarami. Coraz wyraźniej odchodzi się od patrzenia na dziecko wyłącznie przez pryzmat diagnozy, od myślenia o trudności jako błędzie do naprawienia i od autorytarnego prowadzenia procesu edukacyjnego bez uwzględnienia realnych potrzeb dziecka. W tym sensie część współczesnych kierunków w pedagogice specjalnej zbliża się do tego, co w Montessori od dawna było oczywiste: do znaczenia środowiska, relacji, samodzielności, obserwacji i szacunku wobec indywidualnej drogi rozwoju.

Dzisiejsza rzeczywistość edukacyjna sprawia, że w różnych typach placówek uczy się coraz więcej dzieci ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi. Tym bardziej potrzebna staje się współpraca, otwartość i gotowość do uczenia się od siebie nawzajem. Nie po to, by ujednolicić wszystkie podejścia, ale po to, by lepiej rozumieć dziecko i trafniej odpowiadać na to, czego naprawdę potrzebuje.

Laura Janoszek

Eli Harwood, Bezpieczna więź. Jak wychować pewne siebie, empatyczne i odporne psychicznie dziecko

Agnieszka Kornacka, Empatia i radość w przedszkolu – jak rozwijać u dzieci wrażliwość i pozytywne emocje

John Gottman, Raising an Emotionally Intelligent Child. The Heart of Parenting

Artykuł powstał m.in w oparciu o: Adolph, K. E., Robinson, S. R. (2015). Motor development. In Handbook of Child Psychology and Developmental Science. Przewęda R. (1981). Rozwój somatyczny i motoryczny